Działania Agrounii w sierpniu 2021 – nie tylko polskie mięso potrzebuje wsparcia
Michał Kołodziejczak, lider Agrounii, stwierdził, że reprezentuje ona nie tylko rolników, m.in. tych produkujących polskie mięso, ale dużo większą część społeczeństwa. W związku z tym złożono wniosek o rejestrację Agrounii jako partii politycznej. Działania podejmowane przez organizację mają na celu zwrócenie uwagi na problemy producentów żywności. Nie inaczej było w ostatnich tygodniach.
Sierpień działacze i zwolennicy Agrounii rozpoczęli od blokady drogi nr 12 w Rękoraju. Nie zamierzali zakończyć swoich działań dopóki nie spotkają się z premierem. Chcieli bowiem porozmawiać z nim o problemach hodowców trzody chlewnej. Polskie mięso, a w istocie jego producenci, od dłuższego czasu borykają się z wieloma problemami. Rolnicy dokładają do produkcji, a cena świń ciągle spada. W efekcie sprzedają poniżej kosztów. Mimo, że ponad 100 ciągników blokowało ruch w okolicy autostrady A1 a w ich rękach można było zobaczyć transparenty z hasłami “Wojna o wieś” czy “Politycy niszczą polską wieś”, nie osiągnięto zakładanego skutku. Premier pozostał głuchy na wezwanie protestujących – do spotkania nie doszło. Podczas zorganizowanej w sierpniu konferencji prasowej pod Sejmem, Agrounia zapowiedziała kolejne działania, wyznaczając na 24 i 25 sierpnia zablokowanie dróg w całym kraju.
Czy polskie mięso i wieś mogą liczyć na wsparcie?
Agrounia patrzy szerzej na problemy, z jakim boryka się polskie mięso i rolnicy. W sierpniu doszło do spotkania z przedstawicielami słowackich rolników tworzących inicjatywę Iniciatíva poľnohospodárov. Cel obu podmiotów jest tożsamy – chodzi o reprezentowanie rolników w negocjacjach z przedstawicielami administracji państwowej oraz zajmowanie się sprawami represjonowanych rolników. Pokłosiem rozmów ze słowackimi rolnikami było przyłączenie Iniciatíva poľnohospodárov do protestów zorganizowanych przez Agrounię 24 i 25 sierpnia. Blokady objęły drogi w województwach: kujawsko-pomorskim, łódzkim, na Lubelszczyźnie, Mazowszu, Podkarpaciu, w Małopolsce i Wielkopolsce. Wcześnie, 17 sierpnia, miała miejsce 24-godzinna blokada w miejscowości Sampława. Protestujący ponownie bezskutecznie domagali się spotkania z premierem. Wskazywali na problemy hodowców drobiu i świń. Na to, że dziś polskie mięso często nie może być sprzedawane, lub jest sprzedawane poniżej opłacalności, z czego – zdaniem protestujących – przedstawiciele rządu niewiele sobie robią.
Sierpień dla Agrounii zakończył się sukcesem. Po naciskach na wojewodę starostwa powiatowego w Chełmie, udało się ocalić przed zamknięciem najstarsze w województwie mundurowe LO w Dubience. Jak stwierdził Michał Kołodziejczak, działania zmierzające do likwidacji szkół na terenach wiejskich, to wynik niszczenia polskiej wsi.